|
 |
Finały Mistrzostw Polski Seniorów na czas, 26-11-00, Tarnów
Mistrzostwa w Tarnowie zgromadziły rekordową ilość zawodników z zagranicy regularnie startujących w zawodach o znacznie wyższą stawkę. Spowodowało to lament, że zmierzenie się z ich bardzo wysokim poziomem przechyli szalę zwycięstwa na naszą niekorzyść. Nawet najlepszy z Polaków, Tomek Oleksy nerwowo rozglądał się w strefie... I co się okazało - choć przegrała Renata na czas i żadnemu z chłopaków nie udało się wygrać na trudność (Serik Kazbekov - na zdjęciu - naprawdę świetnie się wspina, niech żałują ci, co nie mogli tego zobaczyć), to ilość Polaków w finałach (prawie 50%) jest naprawdę bardzo dobrym wynikiem. Walka w wielu przypadkach była bardzo wyrównana - choć czasami można mówić o szczęściu naszych startujących - Maksim Stienkowoj biegnąc w finale z Oleksym nie ukończył drugiego biegu, co dało pewne zwycięstwo Tomkowi.
Hala KS "Tarnovia" naprawdę pękała w szwach na niedzielnych finałach, ale w sobotę również działo się naprawdę wiele. Już od samego rana trwały zapisy i choć opłata startowa wzbudziła wątpliwości nikt nie wniósł oficjalnego protestu.
Drogi eliminacyjne zostały ułożone podobnie jak w zeszłym roku. Dla kobiet droga biegła po nieco przebudowanych "schodach" (znikł ostatni schodek na rzecz przewieszenia) i wydała się łatwa (7 topów - jedynie Renacie Piszczek nie udało się skończyć drogi, nie zamknęło to jej jednak możliwości startu w finale). Mężczyzni wspinali się jednocześnie na dwóch drogach. Na drodze B było bardzo czujne wspinanie po lekko przewieszonym filarku, wejście w dach i trudne wyjście z niego (na podobnym wyjściu w zeszłym roku odpadł Adam Pustelnik, w tym sprawiło ono trudność Tomkowi Oleksemu, który nie skończył drogi eliminacyjnej). Droga A podchodziła pod przewieszenie w prawej części ściany - wyglądała na dłuższą i bardziej wytrzymałościową niż B, ale było na niej mniej kombinowania. W sumie na obu drogach było tylko 9 topów, a do półfinału weszło 25 zawodników. Po eliminacjach rozegrano też czasówkę (eliminacje i 1/16).
W niedzielę cała impreza zaczęła się właśnie od wspinania na czas. Bardzo dobrze wypadły nasze "czarne konie" Oleksy i Müller, świetnie pobiegł też Mateusz Ligas zajmując w sumie 3. miejsce. Dla porównania Łukasz Müller, tradycyjnie walczący z Tomkiem o pierwsze miejsce, był dopiero czwarty. Jak już wspomniałem na początku Maksim Stienkovoj (tegoroczny Mistrz Europy) nie ukończył drugiego biegu. Według obserwatorów tylko dlatego wygrał Oleksy, choć właśnie w tym biegu widząc, że partner odpadł, Tomek uzyskał rewelacyjny czas 4,44 s! Wśród kobiet Renata Piszczek wywalczyła 2. drugie miejsce, przegrywając z Natalią Perlovą z Ukrainy.
Świetne oświetlenie ściany skupiało uwagę na zawodnikach, a w przerwach między konkurencjami byli oni po kolei przedstawiani. Na telebimie mieliśmy aktualne wyniki, ujęcia ze strefy i z samego wspinania.
(o finałach na trudność napiszemy niebawem)
Wyniki finałów na czas i trudność Mistrzostw Polski, 26 listopada, Tarnów
|
|