|
 |
Już po raz szósty (jak ten czas leci) Orzesze - Jaśkowice gościło zawodników startujacych w Otwartych Mistrzostwach Śląska. Zawody organizowała jak zwykle Szkoła Wspinaczkowa "W Skale" Jacka Czecha i po raz pierwszy swoje organizacyjne "3 grosze" dołożyła Sekcja Wspinaczkowa AZS Gliwice.
W zawodach mógł startować każdy, nie było podziału na juniorów i seniorów, kobiet i mężczyzn. Wśród zawodników przeważali oczywiście Ślązacy, zawitali jednak wspinacze z Torunia, Wrocławia, Krakowa a nawet Jugosławii. Ci, którzy zdecydowali się na start (było ich w sumie 30) mieli do wyboru dwie drogi eliminacyjne. Do finału dostało się 14 osób.
Droga finałowa tradycyjnie biegła przez całą ścianę - oczywiście w dachu. Najwięcej sił kosztowało finalistów przejście przez... jak to delikatnie powiedzieć nie używając slangu - zwisające z dachu ściski... Marcin Wszołek wygrał zawody bez problemu, natomiast Krzysiek Sas - Nowosielski miał szansę na trochę lepszy wynik, ale wykorzystywał każde miejsce, w którym dało sie odpocząć i zabrakło mu czasu - spadł przed samą końcową klamą próbując dokończyć sprintem.
Zawody miały jak zwykle luźną, koleżeńską atmosferę. Niestety takich okazji do spotkania się jest coraz mniej, ponieważ brakuje chętnych do organizacji zawodów. Takie czasy. Niestety źle się dzieje również ze ścianką W Orzeszu - Jaśkowicach. Kierownicto szkoły w której znajduje sie ścianka, zarządała na tyle wysokiej opłaty za dzierżawę ścianki, że dotychczasowy dzierżawca - Jacek Czech - zrezygnował z opiekowania się ścianką, nie mając dłużej ochoty utrzymywać jej ze swojej nauczycielskiej pensji. Widać Orzesze nie dorosło jednak do posiadania tak rzadkiego cały czas w Polsce obiektu, jakim jest ścianka wspinaczkowa. Szkoda - ścianka od 1 lutego zamknięta.
inwalida
wyniki zawodów, zdjęcia
|
|