|
 |
Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w bulderingu Kraków, 5-6 września 2003
Zapowiadane początkowo jako luźne zawody w bitowym rytmie przekształciły się nieoczekiwanie w większą imprezę, rozegraną pod patronatem PZA. Wiązało się to z koniecznością posiadania przez zawodnika wymaganych papierów, ale szczęśliwie nikt bez licencji zawodów nie wygrał i obyło się bez problemów, a także żółtych kartek :) Z nazwy miały to być zawody "międzynarodowe", ale niestety z zapraszanych zagranicznych zawodników pojawił się tylko jeden wspinacz - Juraj Repcik ze Słowacji (ci co jeżdżą do Viśniowego będą wiedzieli o kogo chodzi). Za to z naszych zawodników frekwencja była bardzo dobra - wystartowało ich w sumie ponad 50 reprezentując całą Polskę, od Podhala aż po Bałtyk!

Eliminacje na Koronie (fot. łm)
|
Eliminacje i półfinały odbyły się w piwnicy na Koronie, a poziom trudności poszczególnych przystawek był nieoczekiwanie wysoki. I nie pomógł nawet flash w eliminacjach :( - praktycznie tylko najlepsi zaliczyli topy, a było to konieczne do zaliczenia bulderu. W sumie na sześć bulderów wystarczyło ukończyć trzy żeby wejść do męskiego półfinału. Do półfinałów, już ze strefą, przeszło 21 facetów i prawie wszystkie, bo oprócz jednej, dziewczyny.
Bardzo widowiskowe finały (zwłaszcza przy zapalonych światłach męskie) odbyły się w zupełnie innym miejscu, bo na Placu Nowym na Kazimierzu, na specjalnie postawionej ścianie. Do przejścia były cztery buldery biegnące głównie przewieszonymi panelami, a najlepiej spisali się na nich Kinga Ociepka oraz Tomasz Oleksy. Jedyny gość z zagranicy - Juraj Repcik ze Słowacji - zajął 5. miejsce. Nie wystartował z przyczyn osobistych Dawid Skoczylas, dzięki czemu mógł wystąpić w finałach następny pod kreską Andrzej Mecherzyński-Wiktor.
[wyniki]
|
|