(1kB)
(2kB)
Boulder Klaustrofobia V - relacja
Katowice, 19 luty 2011

Boulder Klaustrofobia V za nami. W tym roku jej rozmiarami zaskoczony jestem osobiście. Można powiedzieć, że wszyscy daliśmy 110% naszych możliwości na tych zawodach. My, czyli organizatorzy - KW Katowice, a w szczególności Sekcja Sportowa, sponsorzy, a przede wszystkim zawodnicy, których przywiało niemało, bo aż 81 osób. Jak na zawody organizowane na jednym z najmniejszych obiektów wspinaczkowych w kraju to spora ilość łojantów i łojantek z całej Polski.

Impreza sennie rozpoczęła się o 7.30, kiedy to pierwsi zawodnicy rozpoczęli zapisy. Przyjęliśmy ich iście po Śląsku - koksem w bramie i miłym towarzystwem w jej obrębie ;). O 8.00 chłopaki rozpętały boulderowe piekło na naszej Pakerni. Kolejne z 9 boulderów ułożonych przez Łukasza, Kajtka i Krzyha padały jak muchy - tylko boulder nr 7 dzielnie opierał się przed zatopowaniem i był zmorą kolejnych grup. Ale i na niego nadszedł czas, gry Piotrek Czarnecki (CW Totem) koło godziny 13.30 zszedł z panelu z kompletem przystawek na karcie sędziowskiej. Kolejne grupy coraz wyżej podbijały stawkę i tak na początku pewny mocny wynik okazywał się tylko podłogą dla kolejnych mocarzy zbierających coraz więcej punktów. Aż do ostatniej grupy eliminacyjnej nie było wiadomo, kto dokładnie znajdzie się w finale. I tu zaskoczenie, bo aż trzech zawodników uzyskało wynik 84 punktów, które dawały wejście do finału z ostatniej - szóstej pozycji.

Po zakończeniu eliminacji mężczyzn ekipa szybko wpadła na Pakernię, by ekspresem przekręcić bouldery dla naszych dziewczyn i z kolosalną obsuwą 5 minut (za którą przepraszamy) wystartowały. W amoku facetów czyszczących chwyty, robiących zdjęcia i dopingujących nasze dziołszki, padały kolejne bouldery, co po godzinie 20.15 zaowocowało wyłonieniem 7 finalistek. W tym momencie budynek Klubu wypchany był już po brzegi zawodnikami czekającymi na upragnione finały. Po zebraniu wszystkich finalistów musieliśmy zdecydować, co robimy w sprawie chłopaków - startu 8 zawodników i 7 zawodniczek niestety czasowo nie mogliśmy przełknąć. Były pomysły siłowania się, dawania ze szmaty, gry w Jenge, ale w końcu zadecydowaliśmy o zmianie formuły ze zwykłej strefy, na start parami. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, gdy chłopaki jak na klasycznym wyjeździe na baldy, na zmianę wstawiali się w 2 bouldery finałowe i razem rozkminiali sekwencję do upragnionych topów. Najlepiej poszło to duetowi Łukasz Dudek - Piotr Czarnecki, którzy dosłownie przefrunęli flashem przez obydwie przystawki. Po chłopakach przekręcono bouldery i mogły wystartować dziewczyny. Emocje sięgały zenitu, gdy kolejne z nich dokładały do topu zielonego a następnie spadały z topu boulderu niebieskiego, na którym to jako pierwsza we flashu zatopowała Ola Weber. Po 22 zakończyliśmy finały i przenieśliśmy się do siedziby Klubu. Tam już zawodnicy oczekiwali w napięciu na ostateczne wyniki. Zwyciężyli Ola Weber oraz Łukasz Dudek. Po hucznym rozdaniu nagród czekał nas jeszcze jeden miły akcent. W trakcie imprezy wszyscy zawodnicy podpisywali się na koszulce dla Pawła Wyrwy oraz ochoczo wrzucali pieniądze do specjalnie do tego przygotowanej puszki. W sumie udało się nam wszystkim zebrać okrągłe 500 zł, które wraz z koszulką chłopaki z Climb.pl osobiście przekazali Pawłowi na dalsze leczenie! [Krzysztof Zarzycki, Pakernia]

1. Olga Weber
2. Marta Kostrzewska
3. Katarzyna Ceran
4. Kasia Karbowniczek
5. Monika Dębowska
6. Magda Przesławska
7. Marta Juszczyk

1. Łukasz Dudek
2. Piotr Czarnecki
3. Łukasz Kudła
4. Jacek Matuszek
5. Paweł Jelonek
6. Rafał Porębski
7. Kogg Uutth
8. Paweł Kostoń

Dziękujemy wszystkim patronom medialnym: Climb.pl, VI4.pl, Buldering.pl, redPoint.pl, TV Silesia, Echo Miasta, Magazyn Górski oraz naszym wspaniałym sponsorom - sklepom oraz przedstawicielom: Weld.pl, TiyoPoint, Cerro Torre, RedPoint, Summit, Małachowski, Lhotse, Aix, Extragrip, La Sportiva, Fjord Nansen, Jaja Skarbek, wydawnictwo RING. Szczególne podziękowania należą się firmie Mammut - sponsorowi głównemu imprezy. Dziękujemy także firmie redPoint za płyn do czyszczenia chwytów. A żeby podziękowaniom nie było końca dziękuję wszystkim osobom, które pomagały w tym dniu w organizacji, a w szczególności Łukaszowi Dębowskiemu i Jakubowi Skarbkowi oraz całej Sekcji Sportowej KW Katowice. Dziękujemy wszystkim uczestnikom za świetną zabawę oraz wspaniałą atmosferę jaką stworzyli w trakcie zawodów. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku będzie was więcej i przekroczymy w końcu barierę 100 osób na tych największych zawodach wspinaczkowych w Polsce, w przeliczeniu zawodników na m kw. panelu ;)!!! Do zobaczenia za rok! (kz)


 galeria z zawodów
(1kB)

(1kB)
Strona główna | Aktualności | Zawody | Artykuły | Przegląd prasy | Sztuczne ściany | Galerie | Topo rejonów | Szpej | Katalog | Message board | Sklep | rP media
(1kB)
e-mail: info@redpoint.pl
(c) 2000-2001 red point grafix
Strona zoptymalizowana dla rozdzielczności 800x600 lub wyższej, true color, hosted by NetArt
(1kB)