|
 |
Jura 1, wyd. 2009 - uwagi autora i korekta
Pewną niechlubną tradycją moich przewodników jest dość fatalna (taki eufemizm) ortografia i stylistyka. Niestety podobnie było i tym razem, choć powód był zgoła odmienny. Mianowicie do druku poszła wersja sprzed korekty i z nieco wstępną wersją okładki. Mnie się spieszyło, panowała grypa i tak się jakoś niefortunnie złożyło. Inny folder... Przecież to nie moje teksty, ja tego nie poprawiałam. Już mi się dostało (i to solidnie), darujcie chociaż Wy, proszę.
Co innego korekta powiedzmy merytoryczna. Przewodnik przed oddaniem do druku przeglądało kilkanaście osób. Niestety umknęło nam sporo błędów. Poniżej publikuję ich listę + braki znalezioe przeze mnie w gotowej już książce. Na wychwycenie i sprostowanie reszty liczę na Waszą pomoc.
Korekta i braki
str 23.
10a. Z Fulko trawersuje się pod czwartym ringiem
str. 30
20 to M6+
str. 67
b kończy się w klamie na wprost startu (a nie razem z a)
str. 74
Źle zaznaczyłem Skały Kadry - to grupa 1,5 cm w lewo, na wschodnim zboczu Sokolej Góry
str. 118
10a to około VI.3, choć nieewidentne
str. 121
7a. Paweł Wyrwa wycenił to chyba na VI.5+ (moim zdaniem trudności takie same jak na 8)
str. 126
Markowa Skała - nie znam wycen tych dróg
str. 138, 139
Skały Rajcy - jw.
Str. 184
4 - nie znam wyceny.
Tu dygresja. Czytałem bardzo rzeczową korektę do przewodnika po Rzędkach Krzyśka Wróbla. Przy tej drodze (u Krzyśka pojawił się ? zamiast wyceny, podobnie zresztą jak kiedyś u mnie). Autor korekty sugerował, że Krzysiek powinien przejść tę drogę i sprawdzić trudności. To byłby ideał, ale proszę pamiętajcie, że w Jurze 1 jest tyle dróg, że nie byłbym w stanie przejść wszystkich (pomijam fakt że np. nowe buldery Demona są poza moim zasięgiem). Po za tym nawet gdybym to zrobił to raczej kiepsko wyceniam. Tak więc umówmy się, że wyceny i korekty wycen dróg to raczej Wasza działka.
Str. 206
Chochlik wymazał 1 na rysunku.
Tu druga dygresja, bardziej ogólna. Chodzi o nazwy dróg (akurat dobre miejsce :) Wielu wspinaczy nie nazywało swoich dróg. Było tak np. w przypadku dróg Andrzeja Czoka, czy bulderów Paciora (patrz str 67). A w obu przypadkach były to przejścia bardzo ważne. Myślę, że skoro autorzy ich nie nazwali, to nie powinniśmy obecnie wymyślać im nazw. A że drogi nie było przed osadzeniem ringów? Polemizowałbym z takim stwierdzeniem. RP (a raczej wszechobecny PP) nie jest jedynym stylem (np. Wariant R - TH), poza tym bardzo wiele dróg miało przejścia z dołem. W latach '70 i '80 wiele trudnych (do dzisiaj) dróg miało prowadzenia z tak iluzoryczną asekuracją (pętle z bezalinu, kołki drewniane, sporadycznie haczyk), że obecnie mało kto w to wierzy (np. Płonki czy Fijała), potem pojedyncze spity i dziwne uszka (Krakowski syfon - 2 spity, Klekoty - 1 pętla) i wreszcie okres biegania (np. kilkadziesiąt dróg dziennie) na żywca (np. Blondyn czy Pankiewicz). Poza tym czy wędka jest naprawdę gorsza od PP z ringiem co 1,5 m?
Jeszcze trochę błędów składu
Na wszystkich mapkach (str 20, 26 itd.) lasy wylazły na zabudowania. Mało istotne, ale irytujące.
str. 146
Zdjęcie zakryło rysunek i zabrakło cyferek pod drogą (1 i 2)
Zakres Jury 1
Tak jak na mapie, z drobnymi brakami :) [>>]
Na koniec, czego nie ma. Czyli coś dla ekiperów
1. Koło Zielonej Góry jest jeszcze jeden rejon bulderowy (koło leśniczówki), a na samej Zielonej kilka kamieni po zachodniej i północnej stronie.
2. W Sokolich Górach, za Bońkiem jest Skała Bez Nazwy (nazywana też Za Bońkiem). Częściowo już ubezpieczona.
3. Pomiędzy Babą a Zastudniem są trzy grupy skał. Dwie całkiem okazałe.
4. Na wschód od Ostrężnika są dwie skały, całkiem nieźle przewieszone. Na jednej jest VI.4+, na drugiej projekt.
5. Na północ od Czatachowy (przy szlaku do Ostrężnika) jest spora przewieszona skała.
6. W Ostrężniku (mapka str. 102) jest kilka skał.
7. Pomiędzy Czatachową a Trzebniowem oraz Trzebniowem a Ostrężnikiem są pojedyncze skały, częściowo już oczyszczone.
A powinno być na początku
Tak w ogóle to napisałem ten przydługi tekst, żeby wytłumaczyć się z tej nieszczęsnej korekty (Przecież ja tego w ogóle nie czytałam - oj działo się).
Poza tym bardzo ciekawy jestem, jak przyjmiecie te przewodniki, w końcu założyłem, że cały ten rok poświęcę wyłącznie przewodnikom, a nie wiem czy są na tyle dobre, żeby się z tego utrzymać...
Bulder vulgo Paweł Haciski
|
|