|
Międzygórze,
29.09.-01.10.2000, Śnieżnik - 1425 m
VI. Spotkanie GiA zakończone
W dniu dzisiejszym, kilka
godzin temu, w dawnym wielkim domu wczasowym "Gigant" w Międzygórzu
w Kotlinie Kłodzkiej zakończyło się VI. Spotkanie Czytelników i Miłośników
Gór i Alpinizmu. Ostatecznie wzięło w nim udział blisko 150 osób z całej
Polski.
Spotkanie zadedykowałem zmarłemu
21 sierpnia Andrzejowi Zawadzie, który był liderem "ataków szczytowych"
wszystkich pięciu poprzednich Spotkań, a jednocześnie ich charyzmatycznym
uczestnikiem-gwiazdą. Jeszcze 2 miesiące temu wydawało się, że Andrzej
będzie mógł wziąć udział również w tym Spotkaniu. Tak się nie stało.
Tegoroczne Spotkanie miało
następujący przebieg:
1. W piątek (29 września)
- nb. w tym dniu Spotkanie nie odbywało się formalnie - przybyło
do Międzygórza ponad 70 osób. Pogoda dopisała fantastycznie, panowała najbardziej
typowa "złota polska jesień", a czas upływał obecnym na zwiedzaniu najbliższej
okolicy (Maria Śnieżna, Ogród Bajek etc.), a później na piciu piwa serwowanego
od godziny 18.00 do późnej nocy po symbolicznej złotówce za "kufel". Fundatorami
beczek z piwem (nie licząc sponsora głównego, czyli GiA) byli: Hurtownia
DAB Macieja Dobeckiego
z Bystrzycy Kłodzkiej, Janusz
Czermak ("Hejszowina") oraz.... ???
(negocjacje w toku - info
w terminie późniejszym).
2. W sobotę (30 września)
pogoda początkowo przechodziła samą
siebie, ale wieczorem zerwał
się silny wiatr, który sygnalizował nadchodzącą zmianę. Na Spotkanie dotarły
kolejne osoby i ostatecznie zebrało się ich prawie 150. Do godz. 16.00
był czas wolny (dla chętnych piwo), natomiast od godz. 16. w świetlicy
"Giganta" rozpocząłem przedstawianie filmów wideo, specjalnie dobranych
z myślą o naszym wielkim nieobecnym liderze, Andrzeju
Zawadzie.
Kolejno zaprezentowane zostały:
- fragmenty filmu z
obchodów XV-lecia zimowego Everestu (impreza
odbywała się w 1995 r. w
mieszkaniu Zawady w Warszawie);
- fragmenty filmu z II Spotkania
GiA w 1996 r. (zdjęcia z "ataku
szczytowego" na Śnieżkę);
- program zaduszkowy autorstwa
W. Popkiewicza pt. "Oni wspięli się
ponad szczyty" z roku 1992,
w którym obok Zawady udział brali: Andrzej Wilczkowski, Janusz Fereński,
Ewa Panejko-Pankiewicz i Aleksander Lwow, oraz artyści śpiewający - Wojciech
Kościelniak, Leszek Długosz i Grażyna Krzywik;
- fragmenty zupełnie świeżego
(sprzed miesiąca) materiału filmowego
nakręconego przeze mnie w
Tien Szaniu, ilustrującego wejście Aśki
Piotrowicz, Janusza Czermaka
i moje na Khan Tengri dokonane 20
sierpnia br.
(najprawdopodobniej Acha
dokonała tym samym I. polskiego wejścia
kobiecego
na tę górę).
Dosłownie w ostatniej chwili,
o godz 18. dotarł z Warszawy Tadek
Preyzner przywożąc kasetę
z filmem Anki T. Pietraszek pt. "Andrzej Zawada. Ostatnia rozmowa" nakręcony
na miesiąc przed śmiercią lidera. Ten przejmujący dokument zakończył część
"filmową" Spotkania.Od godz. 20. do późnych godzin nocnych trwało ognisko,
przy którym, dysputowano, fotografowano się wzajemnie, pieczono kiełbaski
i pito piwo.
3. Niedziela (1 października
- dzień "ataku szczytowego") powitała nas chmurami pędzącymi po niebie
z zawrotną szybkością. O godzinie 11. umówione było spotkanie wszystkich
uczestników wejścia w schronisku "Na Hali pod
Śnieżnikiem", do którego
wszyscy docierali indywidualnie i własnym tempem. O 11.00 po spożyciu grochówki
fundowanej przez GiA wyruszyliśmy ku wierzchołkowi. Pod nieobecność Lidera
Zawady - w jego zastępstwie, dowództwo "szturmu" objąłem ja. Wiał
nadzwyczaj silny wiatr, wszystko spowijały wilgotne mgły ograniczające
widoczność do kilkudziesięciu metrów. Na szczycie wykonana została pamiątkowa
fotografia. Liczenie uczestników wejścia wykazało, że szczyt osiągnęło
95 osób. Po pośpiesznym zejściu ze strefy "wichru i mrozu" do schroniska,
gdzie nastąpił kolejny postój, wszyscy wrócili do Międzygórza na godzinę
14.00, gdyż na tę porę przewidziane było losowanie prezentów fundowanych
przez:
- przedstawicielki na Polskę
firmy Malden (pp. Annę i Edytę Szczepańskie);
- firmę Akland;
- firmę Kwark;
- sklep "Hejszowina" Janusza
Czermaka;
- Wydawnictwo "Explo";
oraz Romana Krukowskiego
i Zbigniewa Kościelnego. Gadżetów było tak wiele, że każdy coś wylosował,
a spora część otrzymała po
2-3 przedmioty - niektóre
o sporej wartości materialnej (np. kurtki z Polartec).
O godz 15.00 Spotkanie zostało
zakończone (rozwiązane) i wszyscy rozjechali się do domów.
VI Spotkanie GiA miało
nieco inny charakter niż 5 spotkań poprzednich.
- nie było (jak poprzednie)
reklamowane, jeśli nie liczyć informacji w GiA nr 77*.
- Tym razem nikt nie był
na to spotkanie specjalnie zapraszany, więc ci co na nie przybyli, zrobili
to z własnej woli (potrzeby) i inicjatywy.
- Z uwagi na moje wyjazdy
do Kazachstanu (w sierpniu) oraz Indii i
Nepalu (we wrześniu),
przygotowane zostało (po powrocie) w rekordowym czasie 4 dni, przy współudziale
Waldka Brygiera i pomocy Kasi Potockiej.
- W porównaniu do imprez
wcześniejszych liczba uczestników nie była
imponująca, ale przyjechało
mnóstwo młodzieży, która pojawiłasię na
Spotkaniu po raz pierwszy
(czyżby zmiana warty pokoleniowej?).
A tak w ogóle:
To spotkanie miało się
nie odbyć! Dopiero liczne listy, telefony, e-maile i osobiste rozmowy z
wieloma z Was skłoniły mnie do podjęcia decyzji o jego organizacji. Wiadomość
o śmierci Andrzeja Zawady sprawiła (w pierwszym odruchu), że chciałem
je odwołać. Dopiero nieco później, po przemyśleniu doszedłem do wniosku,
że to spotkanie TRZEBA zrobić... dla Zawady właśnie, z myślą o Nim
i na Jego cześć.
Alek Lwow
* spotkanie było także
anonsowane na łamach serw |