|
 |
10. Explorers Festival Łódź, 19-23 listopada 2008
Już po raz dziesiąty mogliśmy być świadkami niezwykłego wydarzenia, jakim jest łódzki Explorers Festival. Imprezę należałoby podsumować tylko w jeden sposób: gwiazdy, gwiazdy, gwiazdy. Potwierdzeniem popularności imprezy były tłumy z całej Polski oblegające salę kinową Politechniki Łódzkiej od rana do późnej nocy. Walki o miejsca nie miały końca ;)

Zaproszonych zostało 18 gości z całego świata. Wszystko rozpoczęło się w środę wieczorem pokazem pierwszego filmu biorącego udział w konkursie Artshow i prelekcją Piotra Pustelnika o jego zmaganiach z Annapurną. Jednak dla wielu tak naprawdę liczył się czwartek - dzień magiczny, uczta dla fanatyków wspinania sportowego. W sali Politechniki zjawił się bowiem jedyny w swoim rodzaju Chris Sharma, który z piwkiem w ręku ;) przedstawił zgromadzonym tłumom swoje wspinaczkowe losy. Amerykański mistrz skały od pół roku jest dla nas jeszcze bardziej osiągalny dzięki zmianie miejsca zamieszkania. Rezydujący obecnie w Hiszpanii Chris przez cały czas zachwalał tamtejsze wspinanie i swój domek znajdujący się 40 minut od najpiękniejszych rejonów Katalonii. Dane nam było również zobaczyć krótki film z jednego z wieczornych spotkań ze znajomymi w wyżej wspomnianej posiadłości. Pozostałe, już czysto profesjonalne, wspaniałe wspinaczkowe zdjęcia i filmy, co prawda znane większości obecnych, nabrały jednak nowego wymiaru dzięki obecności samego mistrza i zostały nagrodzone prawdopodobnie rekordową owacją. Sam zainteresowany był chyba trochę onieśmielony, gdy po pokazie z trudem przeciskał się do azylu zwanego VIP room'em. Jak wynikało z przecieków, jeszcze tego samego dnia wrócił do Hiszpanii, by znów oddać się bez reszty kolejnemu ze swoich projektów...
Następny dzień festiwalu to poranne wykłady dla szkół prowadzone przez profesorów i dziennikarzy z Polski i Stanów Zjednoczonych oraz panel dyskusyjny z wybranymi gośćmi (Angus, Segarra, Brown). Wieczorny blok zgromadził natomiast miłośników gór wyższych i przygody. Na pierwszy ogień poszedł Hans Florine, którego poczucie humoru i niepowtarzalne podejście do tematu rozładowały pełną napięcia atmosferę wyczekiwania. Rekordzista świata we wspinaczce na czas opowiedział o potyczkach ze słynnym Nosem na El Capitanie, dając prawdziwy show pełen emocji (od frustracji i zrezygnowania po wybuchy radości), czym sprawił, że cała sala przeżywała z nim jeszcze raz podboje ściany. Gdy skończył, ochoczo rozdawał podpisane przez siebie plakaty i równie entuzjastycznie pozował do zdjęć.

Przyszedł czas również na Johna Harlina III, który opisując swoją walkę z Eigerem, doprowadził wielu obecnych na sali do wzruszenia i łez. Sobota już tradycyjnie należy do najbardziej zróżnicowanych i wyczerpujących dni. Zaczynający się bowiem o 10.00 program dobiega końca po 1.00 w nocy. Tego dnia mogliśmy posłuchać, co na swój temat mają do powiedzenia królowa lodu Fiona Thornewill, niezmordowany eksplorator Amazonki Piotr Chmieliński czy sympatyczny i opalony jak zawsze Mateusz Kusznierewicz. W myśl zasady najlepsze na koniec ostatnia prelekcja przypadła wspaniałej Lynn Hill - postaci już kultowej. Niepozorna, drobna Amerykanka odkryła przed nami tajemnice swojego sukcesu, potwierdzając, że w pełni zasługuje na miano małej wielkiej. Oprócz czysto wspinaczkowych zdjęć pojawiły się też obrazy związane z jej rodziną, a zwłaszcza z synkiem prelegentki, który jak widać było na załączonym obrazku, zaraz po urodzeniu próbował zadać ze szmaty. Lynn cały czas była bardzo otwarta i nie stroniła od ujawniania szczegółów z życia osobistego. Po zakończonym pokazie z chęcią wdawała się w dyskusje i uśmiechała w stronę obiektywów. W Łodzi w sumie spędziła kilka dni, uczestnicząc podczas festiwalu w prelekcjach innych gości - szczególnie spodobał jej się koncert Wojciecha Hoffmanna, wzbogacony o wizualizację VJ Majoneza.

Na specjalną uwagę zasługuje niewątpliwie polski akcent w konkursie Artshow - film Mirosława Dembińskiego Pustelnicy w górach. Zestawione w zabawny sposób historie Piotra Pustelnika zdobywającego Annapurnę i jego synów Pawła i Adama, walczących w tym samym czasie z Free Riderem w dolinie Yosemite, od razu rozbudziły lekko zmęczoną już publikę. Miłośnicy fotografii i gór wysokich nie mogli natomiast opuścić niedzielnych prelekcji Coreya Richa - autora niebanalnych zdjęć z najlepszymi wspinaczami świata w roli głównej - czy Edurne Pasaban, która jako pierwsza kobieta zdobyła K2 i powróciła stamtąd cała i zdrowa. Po raz kolejny rozdano nagrody. Laureatami Explorer 2008 zostali Colin Angus, Piotr Chmieliński, Lynn Hill i Fiona Thornewill. Camera Extreme trafiła do rąk Coreya Richa, a Golden Frame Award, czyli Grand Prix za najlepszy film konkursu Artshow, przypadła obrazowi Nieznana Antarktyda w reżyserii Pavola Barabásza.

Tegoroczny Explorers Festival potwierdził, że wyrósł na imprezę wysokiej rangi, o czym świadczyć mogą chociażby zaproszeni goście i tłumy widzów z całej Polski. Zapraszamy zatem za rok, na kolejną edycję Festivalu, jeszcze bardziej porywającą
i emocjonującą. (Monika Młodecka, ŁKW)

[galeria zdjęć z festiwalu >> (fot. Maciek Stępniak / Marcin Stępień)]
|
|