 |
TRAD w Anglii
Nic nie jest w stanie zatrzymać wspinaczy w poszukiwaniu idealnego tarcia - nawet to, że takowe można odnaleźć raczej w chłodniejszych warunkach... [>>]
Wspinam się jak smok Rozmowa z Tomaszem Mrazkiem Tłumaczenie: Marcin Kantecki
O Tomaszu Mrazku ostatnio słyszeliśmy głównie w doniesieniach z zawodów. Jego miejsca na pudle pucharu świata traktujemy jako oczywistość, podobnie jak przejścia skalne dróg 8c, 8c+ czy 9a. Aby dowiedzieć się czegoś więcej, spotykamy się z Mrazą w Pradze przy okazji Mistrzostw Republiki Czeskiej, na których zdobył już dziewiąty mistrzowski tytuł [>>]
Jak zbić fortunę na wspinaniu w Turcji Polskie rejony w Turcji Tekst: Rafał Porębski
Gazipasza to mieścina położona na południowym wybrzeżu Turcji, jakieś 170 km na wschód od Antalii. Nie dotarło tam jeszcze wiele wynalazków współczesności, które w połączeniu z naszą nieznajomością Trochę Dzikiego Wschodu i codziennemu przyzwyczajeniu do europejskich standardów, czynią to miejsce tak specyficznym i wyjątkowym. Tam, gdzie kończy się betonowa droga i nie ma już nic poza plażą, morzem i konkretnym kawałem skały, zaczyna się nasz projekt. W zamyśle powstaje urokliwy sektor wspinaczkowy przynoszący zyski szacowane na setki tysięcy dolarów, camping oraz atrakcyjne miejsce dla turystów również przynoszących krocie. Żyć nie umierać. Realizacja takiego projektu to wyczyn, poprzedzony tygodniowymi przygotowaniami, kompletowaniem sprzętu, środków finansowych, codziennemu przyglądaniu się fotce skały oraz wizualizowaniu siebie na owej [>>]
10. Explorers Festival Tekst: Monika Młodecka (ŁKW) Zdjęcia: Maciek Stępniak / Marcin Stępień
Już po raz dziesiąty mogliśmy być świadkami niezwykłego wydarzenia, jakim jest łódzki Explorers Festival. Imprezę należałoby podsumować tylko w jeden sposób: gwiazdy, gwiazdy, gwiazdy. Potwierdzeniem popularności imprezy były tłumy z całej Polski oblegające salę kinową Politechniki Łódzkiej od rana do późnej nocy. Walki o miejsca nie miały końca ;) [>>]
Niby tylko miesiąc włóczęgi Tekst/zdjęcia: Rafał Porębski (CW Transformator)
Kolejny wypad by powitać wiosnę i złapać trochę pierwszych promieni słońca na swe blade i spragnione owych ciałko zaplanowany z bardzo dużą dokładnością i odpowiednim wyprzedzeniem czasowym, jak zwykle, nie dochodzi do skutku. Pozostaje, jak to u nas godajom - na chybcika się pochytać. Co by nie było nie odpuszczę. Tym razem pada na północ Hiszpanii. Zeszłoroczny rekonesans nie daje o sobie zapomnieć [>>]
Tres Amigos na Costa Blanca Tekst/zdjęcia: Jacek Kudłaty (ProRock)
Tak, to już zwyczajowo dzieje się, że na początku każdego nowego sezonu na rozwspin jedzie się ;) Tym razem po dłuższej przerwie wspinu w skale i krótkiej konkretnej naradzie z jednym z Tres Amigos (Jacek Kudłaty, Przemek Szapar i Toma Oleksy), pada magiczne słowo: jadziem. Miejscem eskapadki było wschodnie wybrzeże Costa Blanca w pobliżu miasta Alicante. Po wstępnych oględzinach wszystkich tamtejszych miejscówek i cass, wybraliśmy spokojne, małe miasteczko Sella, w którym znaleźliśmy godną Tres Amigos jamę - Casa Roc. Sella oprócz naszej wypasionej jamy, topową wspinaczkowo miejscówą na Costa Blanca jest (Wilde Side), i gdy przybędziesz tutaj, bez wahania o tym przekonasz się [>>]
Sezon 2007 Oli Taistry Tekst/zdjęcia: Ola Taistra
Podekscytowana wpadam na ściankę AWF Katowice, gdzie tłum zwolenników wspinaczkowego szaleństwa oblega każdą połać ściany. W mig orientuję się, że w moim plecaku brakuje wszystkiego co mi potrzebne do wspinu. Jedyne co zabrałam to nowiusieńkie Pontasy, które lada moment mam zamiar wypróbować na panelu. Ściągam z Gośki spodenki, wciskam na nogę ciasnego jeszcze buta i szczerząc się sama do siebie trawersuję to w prawo to w lewo. W międzyczasie informuję znajomych, że jutro o tej samej porze będę w najlepszym miejscu na ziemi, czyli samochodzie pełnym równie rozentuzjazmowanych ludzi, ciekawych jak naprawdę wygląda ten Rodellar! :)) [>>]
Marmot Summer Trip 2007 zakończony Tekst/zdjęcia: Xenia Kuciel (Escalada)
Do Rodellar wróciliśmy prawie jak do domu. Te same twarze - pół wspinaczkowego Krakowa plus dziesiątki hiszpańskich wspinaczy, podobnie jak my stałych letników Kanionu Mascun. Końcówkę sierpnia spędziliśmy ustawieni w kolejkach do dróg i wspinania było niewiele, ale za to wraz z początkiem września nastała piękna zielona hiszpańska jesień i wszyscy letnicy pojechali do domów [>>]
El chorro??? - który to jush raz??? Tekst/zdjęcia: Rafał Porębski (CW Transformator)
Klimat, atmosfera i bestroskość życia, jak dla mnie, stawia Chorro w czołówce takich miejscówek i choćbym sie zaklinał, że to był ostatni raz i tak tam znowu pojade. Dużo znajomych, rezydujących twarzy nie tylko z ojczystej ziemi, życie na kwaterach, tunele, pociągi, wieczorne fiesty, ogromna różnorodność wspinania, przyciąga co roku. Tego roku nie było inaczej... [>>]
Viva la France! Tekst/zdjęcia: Rafał Porębski (CW Transformator)
Wyjazd wyszedł dość spontanicznie. Podczas imprezy na zawodach w Toruniu, podkręcani zapisanymi w pamięci fotkami ze starego Brytana :-) stwierdziliśmy z Rafikiem [Rafał Porębski - przyp. red.], że jedziemy po zawodach w Transformatorze do hiszpańskiej Cuenki. Okazało się jednak, ze ceny biletów przekraczają nasze budżety... Ale nic to... niedługo potem wyklarował się wyjazd beta" Gesa [Grzegorz Grochal - przyp. red.] na południe Francji :-) 15.11 wieczorem, zostawiając cały KRAKÓW za sobą ruszamy [>>]
Via Italia po polsku Tekst: Rafał Porębski (CW Transformator)
W składzie Łukasz Müller, Wojtek Jędrzejczyk (fotograf), Julia Zaniewska i niżej podpisany podążając w kierunku naszego głównego celu - Dolomitów, odwiedziliśmy kilka rejonów skalnych. Pogoda w sierpniu była niestety niezbyt stabilna i podczas gdy w skałach mimo opadów dało się co nieco podziałać to pod Sellą w Dolomitach zmuszeni byliśmy do wyczekiwania na okienka pogodowe. Mimo to udało się powspinać na Selli. Na Piz Ciavazes w składzie Łukasz Müller (CW Transformator), Rafał Porębski(CW Transformator), zrobiliśmy Via Italie 8a RP, a na Traumschiff Benny Hilla 8+ OS.
Dla mnie było to pierwsze zetknięcie z drogą, Łukasz przystawiał się rok wcześniej. Via Italia biegnie w okolicy ostrego filara, z dołu miałem wrażenie jakbym stał pod dziobem wielkiego okrętu, z ostatnim wyciągiem zahaczającym o filar. Droga hakowa z 61 roku!!!, pierwszego klasycznego przejścia w 2004 roku dokonał Mauro Bubu Bole [>>]
CampuS ExplorerS Laos 2006 - część I
[pierwsza relacja Jacka Kudłatego z wyprawy wspinaczkowej do Laosu]
Po dwóch tygodniach spędzonych w rejonach wspinaczkowych położonych na brzegu Morza Andamańskiego na południu Tajlandii ekipa Campus Explorers jest już w Bangkoku skąd wyruszy w decydującą fazę wyprawy - do Laosu. Pierwsza część wyjazdu upłynęła pod znakiem aklimatyzacji i roz-wspinu >>
Mateo o Power of love (w odpowiedzi na artykuł w Górach 5/04 dotyczący drogi Power of love oraz na stronie wspinanie.pl)
Na wstępie pragnę przeprosić za powstały bubel medialny Power of love, który miał być wielkim protestem przeciwko rozkuwaniu istniejących dróg, a stał stał się polowaniem na czarownice >>
Wniebowzięcie Anno Domini 2003 Nasi za granicą - Szwajcaria
W długi sierpniowy weekend, gdy rzesze pielgrzymów wspinały się na Jasną Górę, rzesze wspinaczy oblegały Śliską Jurę, postanowiliśmy wraz z Mateem (Kilarskim) i Benitem (Behnke) pociągnąć w nieco odmiennym kierunku :) >>
Adam Pustelnik o Tarnie czyli refleksje o jednym z fajniejszych rejonów we Francji
Wyjazd mega fajny, zresztą jak większość. Miejsce też pojechane, ale większy chill byłby, gdyby nie próbująca nas wyhaczyć Gandarmeria i to, że wąwóz jest
miejscem popularnym turystycznie - autokary (tych mniej), kajaki (tych
zdecydowanie więcej) :) >>
Dzień jak co dzień, czyli dramat w trzech odsłonach [WdaHu]
Obrazek z naszego wspinaczkowego światka :) >>
(uwaga: tekst zawiera wiele wyrażeń szeroko używanych także w środowisku wspinaczkowym, choć powszechnie uważanych za niecenzuralne)
Nie-sportowa Hejsza Maciek Fijałkowski
Czytając kiedyś poczytne pismo o tematyce górskiej znalazłem w dziale niusów tytuł Sportowe piachy. Ku mojemu zdziwieniu nius ten tyczył się jakichś kamieni położonych za Krakowem. Natychmiast nasunęła się prosta konkluzja: Dlaczego największy rejon skałkowy w Polsce (pod względem powierzchni skały, a nie ilości dróg), Hejszowina, nie zasłużył sobie na miano "rejonu sportowego"? Czy to lepiej czy gorzej że rejon ten jest niesportowy? I wreszcie pytanie nurtujące mnie od dłuższego czasu - dlaczego w Hejszowinie prawie nikt się nie wspina?
>>
Jerry specjalnie dla redPointa
- wywiad z Jerrym Moffatem
redPoint: Co sądzisz o polskich skałach?
Jerry: Nie miałem za bardzo czasu powspinać się u was, ale odwiedziliśmy Pochylec, Podzamcze i Sokoliki. Zwłaszcza Cimy zrobiły na mnie kolosalne wrażenie: nigdzie w Europie nie widziałem tak ekscytującego pionu. Uważam też, że wapień na Pochylcu jest lepszy niż w u nas.
dalej
...Bez motywacji nie ma nic...
czyli rozmowa z Andrzejem Marciszem
Łojant: Na przełomie lat 70 na 80 zasłynąłeś z błyskotliwych przejść tatrzańskich,
a także z ekstremalnych wtedy dróg skałkowych. Skąd pojawiła się u Ciebie fascynacja wspinaniem,
czy trenowałeś coś wcześniej czy jest to objawienie naturalnego talentu?
Andrzej Marcisz: Zacząłem się wspinać w końcu lat 70 i można powiedzieć,
że najpierw były góry. Była to forma naturalnego rozwoju. dalej
InduStrialwSpin In 3miaSto PreSentS: Pikną Zimę Mamy Tej Wiosny!!!
Kolejne Mega Przedsięwzięcie Trójmiejskiej Paczki W-spinaczy. Ostatnio otworzyliśmy z Kolesiami nowy Rejon Boooooulderingooooowy w naszym 3Mieście. Wszystkim Trójmiastkom (chyba) jest znany Biały Most Przed Poligonem (przez ostatnie lata słabo Explorowany) - to właśnie tam rozgrywa i będzie się toczyć akcja Tegorocznego Horror... dalej
Wywiad z Dawidem Kaszlikowskim
Michał Horodeński
redPoint: Jesteś jednym z najlepszych fotografów "wspinaczkowych" w Polsce i chyba jedynym zajmującym się tym zawodowo. Czy można z tego wyżyć w naszym kraju ?
Dawid: Nie. Jeszcze nie. Rynek odbiorców tego typu zdjęć jest bardzo mały w Polsce. A o poziomie edytorskim naszych magazynów nie chciałbym wspominać. Wydaje się jednak, że coś się rusza, bo już niedługo będziemy mieli kolejny magazyn wspinaczkowy... dalej
Proszę to wszystko wyrównać do K... Nędzy!
Baron von Katz
Jako młode pacholę uczony byłem wielu rzeczy. Również tego, że człowiek różni się od zwierząt, między innymi tym, że potrafi motywować swoje działania. Nie tylko te fizyczne i fizjologiczne, ale również te w sferze duchowej. Jak wielu innym, wydawało mi się, że jestem zdolny motywować swoje poczynania w każdej z tych sfer. Jakże więc zaskoczony byłem, gdy pewnego letniego wieczora w miłej knajpce, przy piwie, pewna urocza Blondyna... dalej
Rozciąganie: część 2
Krzysztof Sas-Nowosielski
Poprzednio zakończyliśmy na stwierdzeniu, że oprócz pasywnego oporu stawianemu przez struktury łącznotkankowe istnieje również opór aktywny związany z odruchowym napinaniem mięśnia poddanego rozciąganiu. Wyzwalaczem tego odruchu jest nieznaczne nawet rozciągnięcie mięśnia ponad jego długość spoczynkową. dalej
Hejszowina '2000
Najciekawsze przejścia w Hejszowinie w sezonie wspinaczkowym 2000, proponuje Fijał Młody. Uzupełnia Paweł Pustelnik...dalej
Apoteoza szmaty
Krzysztof Sas-Nowosielski
Żadne inne ćwiczenie nie stanowiło symbolu przynależności do grona mistrzów jak "szmata", czyli podciągnięcie się na jednej ręce z pełnego zwisu. Uzyskując "certyfikat szmaty doskonałej" delikwent mógł poczuć się KIMŚ.W żadnym innym ćwiczeniu, tak jak w "szmacie", nie odbijał się też duch czasów. Tak jak kolejno VI.3, VI.4, VI.5,... stawało się "pikuś", tak kolejno pytanie "a na jednej ręce się ściągasz?" zastępowane było kolejno "a ile razy?"... dalej
Nasza Patagonia Rafał Porębski
Kiedy zajęliśmy miejsca
w Boeingu 747 lecącym do Frankfurtu, mieliśmy za sobą koszmar przygotowywania
wyprawy. Teraz miało już być tylko przyjemnie. I było. Nocleg w luksusowym
hotelu w oczekiwaniu na samolot do Santiago, gdzie - jak się okazało Indianki
czekały na nasze niebieskie oczy i blond włosy.
Po zachłyśnięciu się
stolicą Chile, jedziemy do Punta Arenas. Zakupy, impreza integracyjna... dalej
Problem
zadany przez naturę... Kuchar
Wraz z podnoszeniem się poziomu
wspinania i wzrostem popularności tego rodzaju działalności, ubywa nam
problemów wspinaczkowych. Mam nadzieję, że problem "kuć czy nie kuć" można
potraktować już jako historyczny, a co za tym idzie nie przejmować się
nim nadmiernie. Problemem wspinaczkowym zwykliśmy nazywać kawałek skały,
który daje możliwość poprowadzenia drogi wspinaczkowej... dalej
Odpoczynek
w skałach Grzegorz Florek
Jak długo powinieneś odpocząć
w skałach pomiędzy próbami pokonania drogi lub boulderu? Generalnie długie
odpoczynki mają sens, lecz zaprzeczyć temu mogą takie czynniki jak niedostatek
jedzenia lub wody, przegrzanie lub wychłodzenie, dolegliwości związane
z drażliwą asekuracją lub miejscem. Biorąc pod uwagę te czynniki, artykuł
ten skupia się na określeniu minimum czasu potrzebnego do odpoczynku...
dalej
Rozciąganie: część 1
Krzysztof Sas-Nowosielski
Rozciąganie należy do jednego z najbardziej subtelnych elementów treningu, a to z uwagi na naturę oddziaływań. Są tacy, którzy uważają, że trening każdy musi sobie opracować sam i mówienie o metodach, liczbach powtórzeń czy serii nie jest potrzebne. Pogląd taki jest co prawda pozbawiony sensu, prawdą jest jednak, że tzw. pałę, chałupniczymi metodami można rozwinąć siłę czy wytrzymałość. Gorzej trochę z gibkością. dalej
Sportland
- spór o trudności
Jakub Rozbicki
Chciałbym zabrać głos w dyskusji
toczącej się już czas jakiś, której przedmiotem jest wycena drogi Sportland
na Mściwoja. Otóż sądzę, że tak radykalna deprecjacja trudności tego
od lat znanego z nieprzystępności projektu jest co najmniej krzywdząca.
Nie chodzi tu bynajmniej o moją sławę czy estymę w związku z pokonaniem
czegoś znaczącego dla polskiego wspinania, ale o ideę wyceniania dróg oraz
czysty obiektywizm z tym związany... dalej
Kreatyna
w praktyce
Rafał Moucka
W grudniowym numerze "GÓR"
ukazał się artykuł autorstwa Krzysztofa Sasa-Nowosielskiego dotyczący suplementacji
kreatyną. Pomimo, iż tekst ten jest ściśle związany z tamtym opracowaniem,
to już na wstępie chciałbym zaznaczyć, że moim celem nie jest wytykanie
błędów czy braków w artykule Krzyśka. Jest to jedynie moje osobiste spojrzenie
na suplementację diety osoby trenującej pod kątem osiągania wyników we
wspinaczce sportowej poparte osobistymi doświadczeniami... dalej
Body climbing Piotr Czmoch
Istnieje już od dawna
dyscyplina wspinaczkowa, która nie doczekała się jeszcze nazwy, regulaminu
i terminologii, czyli zasad ogólnych. Jest to tym dziwniejsze, ze uprawiających
tę dyscyplinę nie brakuje. Przodujące w tej dyscyplinie środowisko warszawskie
postanowiło ubiegać się o pełne prawa dla tej dyscypliny, w przyszłości
być może łącznie z organizacją zawodów... dalej
Artykuły z Łojanta 2
|
|
- szanujmy ringi zjazdowe
>>
- porozumienie pomiędzy właścicielem Grzędy Mirowskiej p. Laseckim a PZA i Nasze Skały (03.2008) >>
- porozumienie pomiędzy PNGS a PZA (12.01.2006, plik .pdf) >>
|