Martin Krpan to kombinacja forsująca mocno przewieszoną prawą częśc sektora Misja Pec w Ospie. Na drogę składa się 50 dalekich i siłowych przechwytów, które stanowiły dla Mateusza duże wyzwanie. Jak sam przyznaje:
Szybko udało mi się połączyć wszystkie ruchy w całość, jednak musiałem żmudnie wytrenować odpowiednią wytrzymałość, by pokonać w ciągu ostatnie metry drogi, skąd spadłem około 10 razy. Co ciekawe zwykle nikt tam już nie spada. Dla mnie trudności nie stanowił bulder (wyceniany na 7C+ FB), lecz właśnie feralna końcówka drogi (p. zdjęcie). (em)